Jak zwykle długi wczorajszy wieczór dla kadry – tym razem to bardziej z powodu innych gości (nie naszej grupy) w hotelu którzy trochę przeszkadzali i byli głośni, i nawet grali za oknem na trąbce. W hotelu nie ma klimatyzacji wiec każdy śpi z otwartym oknem które są bez siatek. A więc wytworzyło się ciekawe zjawisko towarzyskie typu „okno – spotkanie”. Jak ktoś sobie chce porozmawiać to wychyla głowę przez okno i rozmawia z innymi którzy robią to samo (ściana hotelu jest kompletnie płaska więc wszyscy w pokojach z tej samej strony korytarza maja widok na każdego innego co się wychyla na wszystkich piętrach). A więc w wypadku naszym gdzie cala grupa jest rozsiana po pokojach na różnych piętrach i z obu stron budynku to „okno – spotkania” są częste, zwłaszcza po czasie co wszyscy muszą być już w pokojach na noc. Widocznie to zjawisko stało się tez atrakcyjne dla innych gości hotelu bo zaczęli się dołączać do tych spotkań. Przez to machania, rozmowy, i gwizdy przedłużyły się trochę po ciszy nocnej. Do tego krótko po północy rozległ się głośny odgłos trąbki… jakiś gość hotelu zdecydował ze to dobry czas na trąbienie sobie poza okno… to niestety rozbudziło sporo młodzieży… w końcu o 2:30 kadra zdecydowała ze już mogą iść spać bo wszyscy inni w hotelu ucichli.
Pobudka dzisiaj rano o 6:30 i śniadanie zaraz po tym. Po wypisaniu się z hotelu i załadowaniu autobusów bagażami oraz lunchami w pudelkach przygotowanych przez hotel na długą podróż do Torunia, wyruszyliśmy w drogę o 9:00. Sporo młodzieży śpi… około południa zatrzymujemy się na lunch. Przy wyjeździe z Gdyni trochę popadało a teraz niebo jest zachmurzone… to mile widziane po ukropach w ostatnie 3 dni.
Następna relacja – kiedy czas i bateria w laptopie pozwoli.
W Toruniu najpierw zwiedzamy, potem kolacja, i dopiero pod koniec dnia będziemy wprowadzali się na noc do hotelu. Jak wszystko dobrze pójdzie to pod wieczór znów będą relacje i zdjęcia.
Czuwaj!
Rafal
Najciekawsze są sytuacje takie niezaplanowane.Tę noc bedą pamiętać długo.
Druhu Rafale.:-)
)))-CZUJ CZUJ CZUWAJ dawna harcerka babcia Joanny Dabrowski
Dzieki,stokrotne dzieki za Twoje relacje z wycieczki.Czytalam wszystko z zapartym tchem,plakalam i z radosci i ze wzruszenia czytajac te relacje.A wszystko to,dzieki Tobie druhu Rafale ,bo Twoje opisy sa obszerne,ciekawe,dowcipne,piszesz bardzo obrazowo wrecz plastycznie-czytajac te relacje czuje sie jakbym byla razem z Wami,sa to relacje z glebi serca plynace.Bardzo sie ciesze ze jestes tam z naszymi dziecmi i wnukami,wiem ze nieraz jestes napewno zmeczony i chetnie przylozylbys glowe do poduszki,aby odpoczac,a Ty poswiecasz swoj wolny czas aby nam rodzicom i dziadkom,przekazac przebieg z wycieczki i wklejac zdjecia. Druhu Rafale jeszcze raz bardzo,bardzo dziekuje w imieniu calej mojej rodziny za Twoje relacje i troskliwa opieke nad naszymi dziecmi i prosze oczywiscie nieskromnie o dalszy ciag.Przesylam pozdrowienia dla Ciebie i reszty kadry,oraz oczywiscie dla wszystkich uczestnikow wycieczki,zycze dalej tak wspanialych wrazen z pobytu w Polsce
Dziekuje bardzo! My sie cieszymy z kadra ze jest takie zainteresowanie w tej kronice i naszej wycieczce, i nie odbieramy niecierpliwosci negatywnie! A wiem ze rodzice sa opiekunczy i sie martwia i chca jak najwiecej wiedziec bo wydzwaniaja nawet do hoteli od rana choc my dopiero o 20:00 przyjechalismy do hotelu
Bedziemy jak najczesciej dawali wiadomosci na ta strone, wlasnie teraz juz zciagam dzisiejsze zdjecia z aparatu.
Czuwaj!
Rafal
Druhu Rafale.
Ja rowniez chce podziekowac bardzo za wspaniale zdjecia i sprawozdania z kazdego dnia wycieczki. Tak jak prawdopodobnie wielu z rodzicow bardzo czesto zagladam na te strone aby sprawdzic czy sa jakies nowe ” wiadomosci “. Dzieki Twoim relacjom jestem spokojniejsza o moje dzieci i moge razem z nimi przezywac kazdy dzien i podziwiac polskie tradycje i piekno naszej ojczyzny. Uczestnikom tej wycieczki napewno bardzo dlugo zostanie ona w pamieci. Jeszcze raz bardzo dziekuje calej kadrze za wysilek i troskliwa opieke…. i czekam na nastepne ” wiadomosci “.
Przesylam serdeczne pozdrowienia dla wszystkich ” wycieczkowiczow “.
Lidia Skruch