Piaty Dzień Wycieczki – do Płocka

Dziś rano dramat!!! – czyli: “’Z’ jak Zatrzaśnięte w pokoju 322”… a było to tak…

Pobudka 7:15 i śniadanie zaraz po pobudce. Śniadanie bardzo pyszne i świeże. Wszyscy prawie byli spakowani bo nie byliśmy tylko na jedna noc w tym hotelu. Około 8:30 jak już wszyscy się zbierali na zbiórkę na autobusy otrzymuje awaryjny komunikat na walkie-talkie „Jestem na trzecim Pietrze, dwie harcerki (Druhna Alexandra L. i Karolina J.) są w pokoju i zamek się zepsuł, nie mogą wyjść”. Zjeżdżam na dół do recepcji, oni już o tym wiedza i wysłali kogoś do pomocy. Wyjeżdżam na trzecie piętro gdzie zastaje Druha Szymona – „Motylek” wraz z Panem z hotelu. Maja już część zamka rozkręconego i „master” klucz ale nic z tego. Zamek nie załapuje, klucz kreci się w zamku i nic. Próbujemy więcej rzeczy ale jest ewidentne że ten sposób nie będzie skuteczny, a więc co robić? Wszyscy już czekają w autobusach, czas odjazdu planowanego minął 30 minut temu. Pan ochraniacz dzwoni do szefa – „co robić?, wyważać drzwi?, nic innego nie działa”. Szef mówi żeby czekać na ślusarza który został awaryjnie zamówiony, ale to jeszcze potrwa. Pada pomysł od managera hotelu (jest już teraz cala ekipa na 3-im Pietrze, z 6 osób) żeby użyć drabinę do okna bo to jest 3-ie piętro. Dostawiają drabinę ale z góry możliwość żeby harcerki wyszły jest odrzucona, to za wysoko i pada deszcz. Obsługa hotelu mówi że wysyłają jednego z nich żeby spróbował otworzyć drzwi od środka. Dostaje się do pokoju ale niestety od środka tez nie można otworzyć. Sugeruje żeby ściągnąć zawiasy, sprawdzam w pokoju obok i wygląda że potrzeba tylko śrubokręt krzyżakowy. Manager mówi że nikt inny nie może wchodzić po drabinie bo to za ryzykowne. „Macie Linke? Można spuścić śrubokręt z pokoju powyżej” … parę minut później pojawia się Pan ochraniacz z linka i skrzynka narzędzi. Autobusy dalej czekają, pada decyzja żeby jeden autobus już puścić. Skrzynka z narzędziami zostaje spuszczona, minutę po tym słychać szmery przy zawiasach i … HURA, drzwi są luźne, można je wyciągnąć. Harcerki trochę strzęsione przeżyciem ale są w porządku. Żartujemy że pewnie nieopatrznie gdzieś cos zaznaczyły i wybrały opcje „extreme” tej wycieczki – to ta opcja pełna nieoczekiwanych przeżyć. Obsługa hotelu przepraszała harcerki bardzo , to pierwszy raz co coś takiego się stało. Harcerki otrzymują jeszcze ciastka i soki i wódę na drogę (warto wspomnieć że były już po śniadaniu, cały ten epizod się zaczął po śniadaniu). Wchodząc do autobusu otrzymują tonę oklasków od swoich kolegów i koleżanek. Wszyscy się ucieszyli że wszystko się dobrze skończyło. Spóźnienie około godziny, ale wszystko dobre co się dobrze kończy, i za to jakie opowieści będą miały te Druhny po powrocie!
W tym mini kryzysie kadra tez się spisała na 102. Musze wspomnieć że jestem pełen podziwu i uszanowania dla kadry na wycieczce. Druhna Krystyna Pogoda momentalnie reaguje na jakiekolwiek zmiany planów i koordynuje kadrę i wyprawę z Panem Tadeuszem Bunikakowskim i Pania Wioleta (oboje z Queen Syrena Travel). Druh Szymon Erdzik autentycznie fruwa jak motylek i ma wszystko pod kontrola, i do tego dobry głośny głos jak trzeba zyskać uwagę młodzieży. Druhna Kasia Makara, Małgorzata Kaczor i Magda Gadomska świetnie nadzorują harcerki. Druh Adrian Wyrebek utrzymuje dyscyplinę na autobusie Malbork. Reszta instruktorek i instruktorów na wycieczce (Druhna Anna Szulc, Leokadia Opiola, Czesława Rog, Jacek Malinowski) oraz Pani Wanda Adamcewicz z KPH, i Państwo Pawłowscy wszyscy bardzo pomagają z upilnowaniem młodzieży (jednak 100 to jest dość sporo!). Kiedy tylko potrzeba od wszystkich mamy pomoc.
Teraz jesteśmy w drodze do Płocka, najstarszego miasta w Polsce. .. i pada deszcz, ale może się rozpogodzi.
Niestety na razie nie zrobiłem jeszcze żadnych zdjęć, ale w Płocku na pewno zrobimy. Nie wiemy jak jest z Internetem na zlocie to może trochę potrwać aż następne zdjęcia będą.

Czuwaj!
Rafał

Advertisement
This entry was posted in Wycieczka Przed Zlotem. Bookmark the permalink.

2 Responses to Piaty Dzień Wycieczki – do Płocka

  1. Druh Rafal,
    Dziekujemy Serdecznie za ten blog! Czytamy go z ogromna uciecha, a zdjecia kursuja po calej rodzinie w Kanadzie i w Polsce. Nie da sie opisac ta radosc z ktora czekamy na te relacje i Druh nas nie zawiod. Widze mojego Mikolaja na tych zdjeciach i sie ogromnie ciesze. Jeszcze raz, dzieki, dzieki, dzieki
    Dhna Monika Dudalska
    PS prosze pozdrowic Druhne Krysie Pogoda odemnie i powiedziec ze bardzo ladnie wylgada na zdjeciach.

  2. Malgosia Lewkowska says:

    Dziekuje za kazde zdjecie i opis kazdego dnia na tym blogu , tak wszystko dokladnie opisane jakbysmy tam byli z wami . Wielkie gratulacje i podziw dla calej kadry za organizacje i opieke na wycieczce . Pozdrowiam wszystkich .

    Mama Oli L. i Natalki L. ;)

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Connecting to %s